Wszystko jest nietrwałe i w końcu przeminie: my, ci wokół nas, to, co nas łączy, miejsca, w których żyjemy. Jesteśmy cząstkami cyklu, który się dla nas nie zatrzyma.
Wykorzystując fotograficzne właściwości roślin, chciałam uchwycić wpływ czasu na organiczną tkankę liści. Obserwując, jak z upływem dni, kurczą się i wykręcają, nabierając trójwymiarowości, dostrzegałam coraz większe podobieństwo między nimi, a skórą człowieka która, choć w wolniejszym tempie, ulega temu samemu procesowi.